wtorek, 24 lutego, 2026
LublinWiadomości

Lubelskie ulice jak po bombardowaniu. Drogowcy ruszyli do walki z pozimowymi „kraterami”

Dziury, wyrwy i głębokie ubytki dają się we znaki kierowcom w całym Lublinie. Po intensywnej zimie wiele ulic przypomina tor przeszkód, ale Miasto zapowiada zdecydowane działania. Naprawy ruszyły pełną parą, a drogowcy pracują nawet nocami, by jak najszybciej poprawić bezpieczeństwo na jezdniach.

Wielu kierowców nie ma dziś wątpliwości – część lubelskich ulic po zimie przypomina raczej krajobraz po działaniach wojennych niż miejskie arterie. Na jezdniach pojawiły się głębokie wyrwy i prawdziwe kratery, które zmuszają do slalomu między ubytkami. Szczególnie często w rozmowach mieszkańców przewija się m.in. al. Witosa, ul. Janowska, czy ul. Walecznych, gdzie wystarczy chwila nieuwagi, by uszkodzić zawieszenie albo oponę.

Władze Lublin zapowiadają jednak zdecydowaną reakcję.

– Wykorzystując dodatnie temperatury, Miasto znacząco rozszerzyło zakres pozimowych napraw nawierzchni – mówi Monika Fisz, rzecznik Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie. Jak zapewnia, roboty prowadzone są już na pełną skalę we wszystkich rejonach, a drogowcy pracują w trybie trzyzmianowym – również nocą.

Od poniedziałkowego poranka ekipy remontowe z gorącym asfaltem pojawiły się m.in. na ulicach Zemborzyckiej, Witosa, Zana, Krężnickiej i Janowskiej. W kolejnych godzinach prace mają objąć następne lokalizacje, w tym Orkana, Sławinkowską, Wileńską, Osmolicką, Chemiczną, Walentynowicz, Kunickiego, Chodźki, Obywatelską, Północną, Jaczewskiego, Raabego oraz Głęboką. Równolegle służby prowadzą stałe objazdy miasta, monitorując pojawiające się uszkodzenia nawierzchni.

Jak wyjaśnia Monika Fisz, tegoroczna zima była wyjątkowo wymagająca dla infrastruktury drogowej. Częste zmiany temperatur – od silnych mrozów po nagłe odwilże – przyspieszyły degradację asfaltu i doprowadziły do powstawania licznych ubytków.

Dotychczas naprawy prowadzono doraźnie, wykorzystując technologie dostosowane do trudnych warunków pogodowych, czyli m.in. masę na zimno oraz asfalt lany. Teraz, wraz z poprawą pogody, rozpoczęto właściwe remonty z użyciem betonu asfaltowego na gorąco, dostarczanego bezpośrednio z wytwórni mas bitumicznych. Taka metoda pozwala na trwalsze uzupełnianie uszkodzeń.

Co jednak zrobić, gdy mimo ostrożności wpadniemy w dziurę i uszkodzimy auto? W takiej sytuacji warto przede wszystkim udokumentować zdarzenie – zrobić zdjęcia miejsca, pojazdu i samego ubytku, a także spisać ewentualnych świadków. Następnie należy zgłosić szkodę do zarządcy drogi, który odpowiada za jej utrzymanie. W przypadku lubelskich dróg miejskich roszczenie składa się do ZDiTM. Do wniosku trzeba dołączyć dokumentację fotograficzną, opis zdarzenia oraz rachunki za naprawę. Jeśli uszkodzenie rzeczywiście wynikało ze złego stanu nawierzchni, mamy prawo ubiegać się o odszkodowanie.

Fot. ZDiTM

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.