Niezła Szopka u Bernardynów z kolędami i regionalnymi smakami
Pod koniec stycznia klasztor i parafia oo. Bernardynów w Lublinie zaproszą na wydarzenie, które ma szansę stać się jednym z najbardziej klimatycznych punktów zimowego kalendarza. „Niezła Szopka u Bernardynów” to dwudniowe spotkanie łączące muzykę, tradycję, duchowość i lokalną gościnność.
Organizatorzy podkreślają, że ideą wydarzenia jest stworzenie przestrzeni wspólnego przeżywania czasu poświątecznego – bez pośpiechu, za to z dobrą energią, muzyką i bliskością ludzi. – To inicjatywa, która łączy duchowość z kulturą, a lokalną tradycję z nowoczesnym sposobem jej prezentowania. Chcemy, żeby było radośnie, przytulnie i bardzo energetycznie – zachęca o. Bartłomiej Kędzior OFM, gwardian klasztoru i proboszcz parafii.
Pierwszy dzień „Niezłej Szopki”, zaplanowany na piątek, 30 stycznia, upłynie pod znakiem muzyki. W świątyni przy ul. Willowej 15 wystąpi Mateusz Ziółko – znany wokalista i kompozytor, ceniony za nastrojowe interpretacje kolęd i pastorałek. Koncert ma być nie tylko wydarzeniem artystycznym, ale również okazją do chwili refleksji i wspólnego zatrzymania się w czasie, który dla wielu wciąż nosi jeszcze świąteczny charakter.
Dzień później, w sobotę (31 stycznia) wydarzenie przeniesie się w plener. Na placu parafialnym powstanie żywa szopka, która z pewnością przyciągnie najmłodszych, ale i dorosłych. Wśród „bohaterów” pojawią się m.in. lamy, alpaki, kucyki, baranki, owce, kozy oraz ptaki. Całości towarzyszyć będzie wspólne kolędowanie, a także jarmark z regionalnymi potrawami. Na stoiskach nie zabraknie m.in. żurku, pierogów lubelskich, chleba ze smalcem, grochówki, bigosu czy kiełbasy z grilla.
Drugi dzień wydarzenia ma również wymiar promocyjny – to okazja do zaprezentowania dziedzictwa kulinarnego i tradycji Województwa Lubelskiego, które jest partnerem inicjatywy. Organizatorzy zapowiadają, że „Niezła Szopka u Bernardynów” ma być wydarzeniem otwartym, międzypokoleniowym i dostępnym dla wszystkich.

