Przyjeżdżał do Lublina na gościnne występy. 45-letni recydywista w rękach policji
45-letni mieszkaniec Radomia nie przyjeżdżał do Lublina na zakupy, lecz po… łupy. Z jednego ze sklepów wynosił drogi sprzęt elektroniczny. Teraz odpowie za pięć kradzieży w warunkach recydywy.
Łączne straty oszacowano na ponad 13 tysięcy złotych – tyle warte były konsole, słuchawki i inne urządzenia, które 45-latek wynosił ze sklepu przy ul. Spółdzielczości Pracy w Lublinie. Do kradzieży dochodziło w lipcu i sierpniu. Mężczyzna pojawiał się w placówce regularnie, za każdym razem sięgając po drogi sprzęt.
Sprawą zajęli się kryminalni z „piątki”. Analiza nagrań i materiałów pozwoliła im wytypować sprawcę. Trop prowadził do Radomia – tam mieszkał recydywista, który miał już na koncie podobne przestępstwa.
45-latek zdawał sobie sprawę, że jest poszukiwany, więc próbował ukrywać się przed policją. Nie na długo – wpadł w ręce funkcjonariuszy w swoim rodzinnym mieście.
Po przewiezieniu do Lublina usłyszał pięć zarzutów kradzieży. Wszystkie w warunkach recydywy, co oznacza surowszy wymiar kary. Mężczyzna przyznał się do winy.
Teraz grozi mu nawet 7,5 roku za kratami.
Fot. Policja

