Wyjątkowa operacja kręgosłupa w Lublinie. Taki zabieg u pacjenta z niskorosłością to światowa rzadkość
Neurochirurdzy ze szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie przeprowadzili małoinwazyjną operację kręgosłupa u 31-letniego pacjenta z achondroplazją. Zabieg wykonany metodą endoskopową należy do wyjątkowych – podobnych przypadków opisano na świecie zaledwie kilka.
Zespół neurochirurgów z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie przeprowadził niezwykle rzadką operację kręgosłupa u 31-letniego pana Łukasza, który choruje na achondroplazję – genetyczne schorzenie będące najczęstszą przyczyną niskorosłości.
Mężczyzna trafił do szpitala z powodu postępującego zwężenia kanału kręgowego. Choroba powodowała u niego silny ból, drętwienie kończyn i osłabienie mięśni. Z czasem jego stan pogorszył się na tyle, że na początku roku przestał samodzielnie chodzić.
Achondroplazja wiąże się ze specyficzną budową kręgosłupa, która znacznie utrudnia leczenie operacyjne. Ze względu na niewielką przestrzeń operacyjną oraz delikatne struktury kostne i nerwowe klasyczne zabiegi niosą duże ryzyko powikłań i często wymagają późniejszych operacji stabilizujących kręgosłup.
Aby tego uniknąć, lekarze z Lublina zdecydowali się na małoinwazyjną metodę endoskopową monoportalną, wykonywaną przez jedno niewielkie nacięcie. Jak podkreślają lekarze, jest to jedyny opisany w światowej literaturze medycznej przypadek zastosowania tej konkretnej techniki u pacjenta z achondroplazją.
– Anatomia pacjentów z achondroplazją stawia przed operatorem zupełnie inne wyzwania niż w przypadku typowych operacji kręgosłupa. Metoda endoskopowa pozwoliła nam usunąć ucisk na nerwy bez naruszania stabilności kręgosłupa. Ze względu na niewielką liczbę podobnych przypadków na świecie zdobyliśmy również cenne doświadczenie, które może pomóc kolejnym pacjentom – wyjaśnia prof. Cezary Grochowski, kierownik Oddziału Neurochirurgii.
Sam zabieg trwał około godziny. Neurochirurdzy wykorzystali nowoczesną wieżę endoskopową i miniaturowe narzędzia chirurgiczne. Dzięki małoinwazyjnej technice pacjent wstał z łóżka jeszcze tego samego dnia, a już następnego został wypisany do domu.
– Przez wiele lat pracowałem na kuchni, gdzie ruch i stała aktywność fizyczna to podstawa. Kiedy na początku roku nogi całkowicie odmówiły mi posłuszeństwa i przestałem chodzić, spędzając większość czasu w łóżku, był to dla mnie ogromny cios. Ból oraz brak sprawności uniemożliwiały mi normalne funkcjonowanie. Tuż po zabiegu objawy ustąpiły, a ja wstałem na nogi jeszcze tego samego dnia. Teraz przygotowuję się do rehabilitacji i liczę na szybki powrót do pełnej sprawności oraz do pracy – mówi pan Łukasz.
Lekarze zakładają, że po około miesiącu rekonwalescencji i wstępnej rehabilitacji 31-latek będzie mógł wrócić do codziennych obowiązków oraz aktywności zawodowej. Jak podkreślają przedstawiciele szpitala, przeprowadzony zabieg pokazuje, że nowoczesne, małoinwazyjne metody leczenia pozwalają skutecznie pomagać także pacjentom z bardzo rzadkimi i wymagającymi schorzeniami.


Fot. UMWL

