czwartek, 8 października, 2026
LublinNewsZdrowie

Dwa nowotwory usunięte podczas jednej operacji. Sukces lubelskich lekarzy

Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie podczas jednej operacji usunęli 88-letniemu pacjentowi dwa niezależne nowotwory. W zabiegu wykorzystano robota chirurgicznego da Vinci.

Wszystko zaczęło się od niepokojących dolegliwości. Pan Antoni skarżył się na bóle brzucha i prawej pachwiny, które z czasem stawały się coraz bardziej uciążliwe. Zdarzało się, że podczas spaceru musiał przysiąść na przystanku, bo ból uniemożliwiał mu dalszą drogę. Dolegliwości pojawiały się również w nocy, a dodatkowo występował stan podgorączkowy.

Badania wykazały raka jelita grubego. To jednak nie był koniec złych wiadomości. Ze względu na bóle w okolicy prawej nerki pacjent trafił również do urologa. Rezonans magnetyczny ujawnił kolejną zmianę nowotworową, tym razem w nerce.

Ze względu na wiek mężczyzny lekarze zdecydowali się na nietypowe rozwiązanie. Zamiast dwóch oddzielnych operacji zaplanowali jeden zabieg, podczas którego usunięte zostaną oba nowotwory. Sprzyjało temu położenie guzów – oba znajdowały się po prawej stronie ciała pacjenta.

Operację przeprowadziły zespoły chirurgów i urologów z USK nr 4 w Lublinie. Najpierw dr Adam Alzubedi zajął się nowotworem jelita grubego. Następnie stery robota da Vinci przejął dr hab. Przemysław Mitura, który usunął guz nerki.

Co istotne, pomimo dużych rozmiarów zmiany nowotworowej lekarzom udało się zachować nerkę, która nadal będzie mogła pełnić swoją funkcję.

Cała operacja trwała tyle, ile standardowy pojedynczy zabieg. Nie było potrzeby zmiany ułożenia pacjenta ani robota, wymiany narzędzi czy wykonywania dodatkowych nacięć. Wystarczyła zmiana lekarza przy konsoli sterującej.

– Rzadko zdarza się, że pacjent operowany jest jednoczasowo z powodu nowotworów dotyczących dwóch różnych narządów – wyjaśnia dr Adam Alzubedi.

Dzięki takiemu rozwiązaniu 88-latek uniknął drugiego znieczulenia i kolejnego okresu rekonwalescencji. Zabieg wykonano przez niewielkie nacięcia, co pozwoliło ograniczyć obciążenie organizmu.

Lekarze podkreślają, że duże znaczenie miało również odpowiednie przygotowanie pacjenta. Przed operacją oceniono jego stan zdrowia, ryzyko powikłań oraz zadbano o poprawę odżywienia. Po zabiegu wdrożono wczesną rehabilitację.

Pan Antoni spędził w szpitalu zaledwie cztery dni. Obecnie czuje się dobrze i nie kryje wdzięczności wobec personelu.

– Trafiłem na wspaniałych ludzi i złotą obsługę. Dziękuję wszystkim, których spotkałem, szukając poprawy swojego zdrowia – mówi 88-latek.

fot. USK nr 4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.