Lubelscy „łowcy głów” znowu w akcji. W ich ręce wpadł 38-letni Czech ścigany ENĄ
Policyjni „łowcy głów” z Lublina po raz kolejny udowodnili, że przed nimi trudno się ukryć. Tym razem w ich ręce wpadł 38-letni obywatel Czech. Mężczyzna był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania za kradzież mienia o znacznej wartości.
38-latek na sumieniu okradzenie właścicielki mieszkania, które wynajmował w swoim kraju. Jego łupem padły pieniądze i biżuteria, a straty poszkodowana oszacowała na ponad 300 tysięcy złotych.
Funkcjonariusze z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Lublinie wpadli na trop Czecha na początku września. Informacje przekazane przez Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji KGP oraz własne ustalenia doprowadziły ich prosto do jednego z lubelskich mieszkań. Tam mężczyzna został zatrzymany. Jak podkreślają policjanci, był mocno zaskoczony niespodziewaną wizytą i mieszkanie opuścił już w kajdankach.
Z ustaleń policji wynika, że w przeszłości mężczyzna był już notowany m.in. za handel kradzionymi samochodami i fałszowanie faktur.
38-latek trafił do aresztu, gdzie czeka na konwój do swojego kraju. To jednak nie koniec jego kłopotów. Policjanci z „czwórki” ustalają, czy podczas pobytu w naszym mieście nie dopuścił się kolejnego przestępstwa. Chodzi o przywłaszczenie sprzętu elektronicznego o wartości kilkunastu tysięcy złotych.
Fot. Policja

