Chciała uniknąć zderzenia z ciągnikiem, uderzyła w drzewo. Z trójką dzieci trafiła do szpitala
Troje dzieci i ich mama zostali przewiezieni do szpitala po tym jak ich auto uderzyło w drzewo. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierująca osobówką chciała uniknąć uderzenia z wyprzedzanym ciągnikiem rolniczym, który zajechał jej drogę. Jak się okazało, traktorzysta był nietrzeźwy.
Do wypadku, który mógł zakończyć się tragicznie doszło w piątkowy, 4 października, poranek w Starej Hucie (powiat łukowski).
>>> CZYTAJ TAKŻE: Śmiertelny wypadek w Wandzinie. Nie żyje 63-letni kierowca TIR-a
Kierująca Volkswagenem 37-latka z gminy Wola Mysłowska, wyprzedzając ciągnik rolniczy zjechała na pobocze i do przydrożnego rowu, a następnie uderzyła w drzewo.
– Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu zdarzenia funkcjonariuszy z drogówki wynika, że kobieta zjechała z jezdni chcąc uniknąć zderzenia z wyprzedzanym ciągnikiem rolniczym, który w tym momencie skręcił w lewo i zajechał jej drogę – przekazał asp. szt. Marcin Józwik, oficer prasowy policji w Łukowie.
Zarówno kierująca Volkswagenem, jak i jadące razem z nią dzieci doznali obrażeń ciała. Cała czwórka została zabrana do szpitala. Na szczęście urazy okazały się niegroźne.
Jak ustalili mundurowi kierująca osobówką 37-latka była trzeźwa. Niestety, nie można tego powiedzieć o siedzącym za kierownicą ciągnika rolniczego 35-latku z gminy Kłoczew.
– Po sprawdzeniu okazało się, że miał on ponad pół promila alkoholu w organizmie – poinformował asp. szt. Marcin Józwik.
>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zderzenie osobówki z motorowerem w Hrubieszowie
Łukowscy policjanci ustalają obecnie dokładne okoliczności wypadku. Pewne jest natomiast, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
fot. Policja

