środa, 1 lipca, 2026
Na sygnalePuławyWiadomościZ regionu

Uderzył 15-latka w głowę, kazał mu klękać i przepraszać

Policja zatrzymała 31-latka, który w sobotę w Puławach najpierw zaczepiał przypadkowe osoby, a następnie dwukrotnie uderzył w głowę mijanego 15-latka. Ponadto, kazał chłopcu klękać i go przepraszać. Przy okazji wyszło na jaw, że sprawca ma „nieuregulowane sprawy” z wymiarem sprawiedliwości.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 23 listopada, na Skwerze Solidarności w Puławach. Mundurowi dostali zgłoszenie, że mężczyzna w wieku około 30 lat chodzi po parku i zaczepia ludzi. Postronny świadek zauważył też, że mężczyzna uderzył nastoletniego chłopca.

>>> CZYTAJ TAKŻE: 19-latek sterroryzował kasjerkę i ukradł kasetkę z pieniędzmi. Wcześniej ugodził ojca nożem

– Policjanci z patrolówki zatrzymali opisanego w zgłoszeniu mężczyznę, który na ich widok zaczął uciekać, a gdy go zatrzymali, stał się agresywny, szarpał się i wyrywał – relacjonuje komisarz Ewa Rejn – Kozak, oficer prasowy Policji w Puławach.

Mężczyzna, którym okazał się 32-letni puławianin trafił do policyjnej celi. Okazało się, że był poszukiwany do odbycia zastępczej kary aresztu 15 dni za popełnione wcześniej wykroczenie.

Nastolatkiem, który został uderzony w twarz przez agresora, zaopiekowała się jego matka. Po badaniach w szpitalu okazało się, że chłopiec doznał ogólnych potłuczeń głowy. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

– Z relacji uczestników i świadków zdarzenia wynika, że 31-latek, najpierw uderzył mijanego w parku nastolatka w głowę, a następnie kazał mu uklęknąć i bez wyraźnego powodu go przeprosić. Aby go przestraszyć, powtórnie uderzył chłopca w głowę. Widząc co się dzieje, inny z nastolatków zadzwonił na numer alarmowy, aby wezwać Policję – przekazała komisarz Ewa Rejn – Kozak.

>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ: Tragedia podczas rodzinnego spotkania w Namysłowie. Nie żyją 4 osoby

31-latek usłyszał dwa zarzuty o charakterze chuligańskim: naruszenia nietykalności cielesnej małoletniego oraz zmuszania go do określonego zachowania. Ze względu na to, że mężczyzna był już karany za podobne przestępstwa i odbywał z tego tytułu karę pozbawienia wolności, będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Tym samym grozi mu do 4,5 roku więzienia.

Mieszkaniec Puław trafił już do zakładu karnego, gdzie odbywa zasądzoną wcześniej karę.

fot. Policja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *