poniedziałek, 19 października, 2026
LublinNa sygnaleNews

„Mamo, potrąciłam kobietę…”. 89-latka oddała oszustom 53 tys. zł

Telefon od zapłakanej „córki”, historia o tragicznym wypadku i żądanie pieniędzy na kaucję. 89-latka spod Lublina uwierzyła oszustom i straciła niemal 53 tys. zł. Tym razem historia zakończyła się jednak szczęśliwie.

Wszystko zaczęło się od telefonu, który 89-letnia mieszkanka podlubelskiej miejscowości odebrała w połowie października. W słuchawce usłyszała płacz kobiety podającej się za jej córkę. Ta przekonywała, że właśnie spowodowała poważny wypadek – potrąciła kobietę na przejściu dla pieszych i została zatrzymana przez policję.

Zanim seniorka zdążyła ochłonąć, rozmowę przejął rzekomy adwokat i oznajmił, że córce grozi areszt. Zapewniał jednak, że można tego uniknąć. Warunek był jeden – trzeba jak najszybciej wpłacić pieniądze na kaucję.

Przerażona 89-latka uwierzyła oszustom. Chcąc ratować córkę przed więzieniem, przygotowała niemal 53 tys. zł. Niedługo później do drzwi jej mieszkania zapukał młody mężczyzna, któremu przekazała gotówkę.

Dopiero po pewnym czasie kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustów. Sprawa trafiła na policję, a funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania mężczyzny, który odebrał pieniądze.

Trop doprowadził ich do Lublina, gdzie zatrzymano 25-letniego mieszkańca Wrocławia, podejrzanego o udział w oszustwie. Udało się też odzyskać całą kwotę, którą seniorka przekazała przestępcom.

Na tym jednak nie koniec. Podczas dalszego śledztwa okazało się, że zatrzymany 25-latek może mieć na koncie również inne oszustwo. Policjanci powiązali go z podobnym przestępstwem, do którego doszło dzień wcześniej w woj. opolskim. Tam kolejna seniorka straciła aż 18 tys. dolarów.

Mężczyzna usłyszał już zarzuty oszustwa. Za popełnione przestępstwa grozi mu do 8 lat więzienia.

Policja przypomina, że przestępcy wykorzystują strach o najbliższych i presję czasu, aby skłonić swoje ofiary do przekazania pieniędzy. W przypadku podobnego telefonu najlepiej natychmiast zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bliską osobą, której rzekomo przydarzyło się nieszczęście. Warto pamiętać, że prawdziwi policjanci nie żądają przekazywania gotówki na kaucję za pośrednictwem przypadkowych osób.

fot. Policja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.