Kolejne przypadki wścieklizny w woj. lubelskim. Wykryto też ognisko ptasiej grypy
Już 20 ognisk wścieklizny odnotowano od początku października br. na terenie woj. lubelskiego. Pojawiły się one głównie w powiatach graniczących z Ukrainą, a więc tomaszowskim i hrubieszowskim, ale także biłgorajskim, krasnostawskim i zamojskim. Dla właścicieli kotów oznacza to rozszerzenie obszaru obowiązkowego szczepienia tych zwierząt przeciw wściekliźnie. Jak poinformował Wojewódzki Lekarz Weterynarii, w regionie potwierdzono również ognisko wysoce zjadliwej grypy ptaków HPAI.
Niespotykana w naszym kraju od dłuższego czasu wścieklizna przywędrowała na Lubelszczyznę prawdopodobnie zza wschodniej granicy, gdzie ze względu na działania wojenne zaprzestano szczepień. Jak dotąd odnotowano w sumie 20 ognisk tej śmiertelnej dla człowieka choroby. Pojawiły się one w powiatach hrubieszowskim, tomaszowskim, biłgorajskim, krasnostawskim i zamojskim.
>>> CZYTAJ TAKŻE: Dane satelitarne wspomagają ochronę granic zewnętrznych UE
Pierwszy przypadek wścieklizny potwierdzono na początku października u padłego kota w miejscowości Dłużniów w powiecie hrubieszowskim, ok. 2 km od granicy z Ukrainą. Teraz po raz pierwszy wystąpiła ona u psa (w miejscowość Ratyczów w powiecie tomaszowskim). Najwięcej potwierdzonych przypadków dotyczy zaś lisów i jenotów.
Jak informują służby wystąpienie nowego ogniska w miejscowości Krasnobród (powiat zamojski) skutkować będzie powiększeniem obszaru zagrożonego na terenie powiatów: biłgorajskiego, zamojskiego i tomaszowskiego. W związku z tym we wtorek, 19 listopada, Wojewódzki Inspektorat Weterynarii wystąpi do Wojewody Lubelskiego o zmianę rozporządzenia nr 18 mówiącego o obowiązkowych szczepieniach kotów przeciwko wściekliźnie. Dotyczy ono zwierząt, które ukończyły 3 miesiąc życia.
Ponadto Wojewódzki Inspektorat Weterynarii apeluje do właścicieli kotów również z innych rejonów naszego województwa, aby je zaszczepili.
Dodatkowo, w szkołach i przedszkolach na terenie woj. lubelskiego cały czas trwa akcja informacyjna o zagrożeniu wścieklizną. Do poszczególnych placówek trafiły plakaty z informacją o potrzebie zachowania środków bezpieczeństwa wobec nietypowo zachowujących się zwierząt. W działania zostały włączone także jednostki straży pożarnej, które edukują dzieci odwiedzające posterunki SP, a także policjanci, którzy kontrolują, czy mieszkańcy wywiązują się z obowiązku szczepienia kotów. Przypomnijmy, mundurowi oraz inspekcja weterynaryjna mogą zażądać od właściciela posesji okazania dokumentu szczepienia psa i kota. Jego brak stanowi wykroczenie, podlegające karze grzywny do 500 zł.
Ognisko ptasiej grypy
Służby weterynaryjne poinformowały również o wykryciu w naszym województwie ogniska wysoce zjadliwej grypy ptaków HPAI. Zostało ono potwierdzone w piątek, 15 listopada br., w miejscowości Głębokie – gmina Uścimów w powiecie lubartowskim. Przypomnijmy, poprzednie trzy przypadki HPAI zostały wykryte w styczniu br. również w tej samej gminie.
Jak przekazał Wojewódzki Lekarz Weterynarii, ognisko zostało stwierdzone w gospodarstwie komercyjnym utrzymującym indyki rzeźne (łącznie 7246 sztuk).
W ciągu 12 godzin Służby Weterynaryjne dokonały wybicia ptaków i ich utylizacji oraz przeprowadziły dezynfekcję wstępną. Wyznaczono także obszar zapowietrzony i zagrożony. Ten pierwszy obejmuje gminy na terenie powiatu lubartowskiego, zaś drugi gminy na terenie powiatów lubartowskiego, parczewskiego i łęczyńskiego.
Czym jest wścieklizna?
Wścieklizna to jedna z najbardziej niebezpiecznych chorób odzwierzęcych. Jest nieuleczalna i śmiertelna praktycznie w stu procentach przypadków. Od momentu wystąpienia objawów nie ma szans na ratunek. Wścieklizna jest chorobą wirusową, na którą chorują wszystkie zwierzęta stałocieplne, głównie ssaki, w tym człowiek. Najbardziej wrażliwe są zwierzęta mięsożerne, np. psy, koty, borsuki, kuny, rysie, niedźwiedzie, lisy.
Źródłem zakażenia jest ślina lub tkanka nerwowa chorego zwierzęcia. Do zakażenia zazwyczaj dochodzi po pogryzieniu przez chore zwierzę lub przez kontakt śliny z uszkodzoną skórą lub błonami śluzowymi. Wirus wścieklizny nie przenosi się przez nieuszkodzoną skórę.
Dwie postacie wścieklizny: szałowa oraz cicha
Jednym z pierwszych objawów tej pierwszej jest zmiana zachowania (niepokój, zwiększona pobudliwość, nienaturalna depresja albo wesołość). Kolejne objawy to gorączka, utrata apetytu i pragnienia, zjadanie niejadalnych przedmiotów, agresja z nadzwyczajną siłą i sprawnością, omamy (atakowanie nieistniejących przedmiotów), światłowstręt, wodowstręt, ślinotok, utrata poczucia strachu i ostrożności. Zwierzę nie boi się i nie odczuwa bólu.
>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ: Strażacy z Lubelszczyzny i Wołynia będą współpracować. 10 mln zł na projekt walki z klęskami żywiołowymi
W postaci cichej często występuje wczesne porażenia gardła i żuchwy oraz obfite ślinienie i niemożność połykania, brak agresji, paraliż.
Pierwsza pomoc obejmuje miejscowe leczenie wszystkich ugryzień i zadrapań. Musi być ono przeprowadzone natychmiast. Ranę należy przemywać przez co najmniej 15 minut wodą z mydłem, detergentem, jodyną, w ostateczności samą wodą. Ewentualnie przemyć ranę 70 proc. alkoholem.
Pingback: Następny przypadek wścieklizny w woj. lubelskim. Tym razem u krowy