Wsiadł z łupami w Lublinie, wysiadł w kajdankach w Krakowie
Nie zdążył nacieszyć się łupem. 67-latek, który ukradł plecak z cenną zawartością na dworcu PKP w Lublinie, został zatrzymany tuż po wyjściu z pociągu w… Krakowie.
Błyskawiczna reakcja policjantów z „trójki” doprowadziła do szybkiego zatrzymania sprawcy kradzieży, do której doszło na terenie dworca PKP w Lublinie. Łupem złodzieja padł plecak z laptopem, sprzętem elektronicznym oraz gotówką. Łączne straty oszacowano na blisko 16 tysięcy złotych.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 22 marca. Od samego początku było jasne, że kluczowy będzie czas. Powiadomieni o wszystkim policjanci ananalizowali przebieg zdarzenia, zabezpieczali dostępne informacje i współpracowali ze Strażą Ochrony Kolei.
To właśnie szybka wymiana danych pozwoliła ustalić wizerunek podejrzanego i odtworzyć jego trasę. Okazało się, że mężczyzna zaraz po kradzieży wsiadł do pociągu jadącego do Krakowa.
Informacje o sprawcy natychmiast przekazano dalej. 67-latek został zatrzymany niemal natychmiast po przyjeździe do Krakowa – w chwili, gdy wysiadał z pociągu na peron. Jak relacjonują funkcjonariusze, był wyraźnie zaskoczony tempem, w jakim udało się go namierzyć.
Przy mężczyźnie znaleziono skradzione przedmioty. 67-latek zdążył jednak wydać część gotówki – około 1000 złotych. Dodatkowo okazało się, że był nietrzeźwy.
Sprawca trafił do policyjnej celi. Jeszcze dziś usłyszy zarzuty kradzieży.
Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne

