Zastal wypunktował czerwono-czarnych
Zastal Zielona Góra okazał się za mocny dla PGE Startu Lublin. W 8. kolejce ORLEN Basket Ligi lublinianie po raz piąty w tym sezonie musieli pogodzić się z porażką, choć końcówka meczu pokazała, że wciąż potrafią walczyć do ostatnich minut.
Koszykarze PGE Startu Lublin nie będą dobrze wspominać starcia z Zastalem Zielona Góra. Goście od pierwszych akcji narzucili swój rytm i szybko przejęli inicjatywę, której nie oddali praktycznie do samego końca. Lublinianie próbowali gonić wynik, jednak przewaga zespołu z Zielonej Góry rosła z każdą kolejną kwartą.
Zastal, prowadzony skutecznie przez duet Garrison – Szumert (po 17 punktów), konsekwentnie wykorzystywał błędy gospodarzy i budował bezpieczny zapas. Ekipa z województwa lubuskiego grała pewnie zarówno w ataku, jak i w obronie, nie pozwalając Startowcom na rozwinięcie skrzydeł w ofensywie. Po stronie lublinian najjaśniej świecił Wright, autor 18 punktów, a wtórowali mu Mack (16) i Ford (13). Na tle dobrze zorganizowanego Zastalu to jednak wciąż było za mało.
Dopiero w czwartej kwarcie czerwono-czarnym udało się zmniejszyć straty i nieco podkręcić tempo. Kilka udanych akcji i agresywniejsza obrona pozwoliły odrobić część deficytu, ale na odwrócenie przebiegu meczu było już zbyt późno. Ostatecznie Zastal wygrał 91:77 i wrócił do domu z kompletem punktów.
Przed drużyną trenera Wojciecha Kamińskiego kolejne wymagające wyzwanie. Już w środę lublinianie zmierzą się na wyjeździe z UCAM Murcia CB w swoim ostatnim grupowym meczu FIBA Europe Cup. Spotkanie w Hiszpanii zaplanowano na 19 listopada, początek o 20:30.
PGE Start Lublin – Zastal Zielona Góra 77:91 (15:23, 22:31, 18:25, 22:12)
PGE Start Lublin: Wright 18, Mack 16, Ford 13, Put 9, Pelczar 8, Krasuski 5, Hawkins 4, Griffin 2, Szymański 2, Turewicz, Kępka
Zastal Zielona Góra: Garrison 17, Szumert 17, Maughmer 14, Mazurczak 13, Fayne 11, Cartier 7, Woroniecki 6, Sulima 3, Matczak 2, Sitnik 1
Fot. PGE Start Lublin

