środa, 1 kwietnia, 2026
BiznesObronnośćWiadomości

Pierwszy śmigłowiec AW149 z PZL Świdnik w służbie polskiej armii

Do 25. Brygady Kawalerii Powietrznej trafił pierwszy w pełni „polski” AW149 – wielozadaniowy śmigłowiec produkowany w zakładach PZL-Świdnik.

Pierwszy śmigłowiec AW149 wyprodukowany na nowej linii montażowej w Świdniku oficjalnie zasilił polskie wojsko. Maszyna trafiła do 25. Brygady Kawalerii Powietrznej, a jej przekazaniu towarzyszyła wizyta wicepremiera oraz ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jak podkreślił szef MON, to nie tylko dostawa nowego sprzętu, ale też potwierdzenie, że modernizacja sił zbrojnych to proces wymagający ciągłości i konsekwencji.

— To ważny dzień, bo do armii trafia pierwszy wyprodukowany w Polsce AW149. To bardzo dobry, dobrze wyposażony i produkowany w Polsce śmigłowiec. To pokazuje, że wojsko potrzebuje ciągłości prowadzenia działań – modyfikacji sprzętu i transformacji. Nie da się jej przeprowadzić w ciągu jednego roku, jednej kadencji, dwóch czy trzech — mówił podczas wizyty w jednostce.

Spotkanie z żołnierzami odbyło się w 7. Dywizjonie Lotniczym. To tam zaprezentowano pierwszy egzemplarz zbudowany w Świdniku w ramach umowy podpisanej w 2022 roku. Kontrakt obejmuje 32 śmigłowce wraz z pakietami logistycznymi, szkoleniowymi i symulatorami. Pierwsze dziesięć maszyn trafiło do Polski z włoskiej linii produkcyjnej, ale kolejne – w tym ten zaprezentowany – powstają już w krajowych zakładach.

Do 2029 roku Wojsko Polskie ma otrzymać jeszcze 21 egzemplarzy z PZL-Świdnik. MON podkreśla, że to inwestycja nie tylko w sprzęt, ale również w polski przemysł zbrojeniowy i kompetencje techniczne załóg.

AW149 to konstrukcja nowej generacji, zaprojektowana do szerokiego zakresu działań. Może wspierać wojska lądowe na polu walki, wykonywać misje transportowe, ewakuację medyczną czy operacje desantowe. Maszyna jest wyposażona w zaawansowane systemy obserwacyjne, środki łączności oraz uzbrojenie dostosowane do różnych wariantów działania.

Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że wraz z dostawą śmigłowców trwa również proces przygotowania pilotów i personelu technicznego. — Sam sprzęt to nie wszystko. Równie ważne jest wyszkolenie ludzi, którzy będą go obsługiwać — podkreślił.

Fot. FB i MON

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.