Nowa metoda leczenia arytmii w Lublinie. Pierwsze zabiegi lekarze mają już za sobą
Lubelscy kardiolodzy mają nowe narzędzie do walki ze skomplikowanymi zaburzeniami rytmu serca. W szpitalu przy al. Kraśnickiej uruchomiono system, który pozwala dokładnie namierzyć źródło arytmii i dobrać odpowiednią metodę leczenia. Pierwszego dnia wykonano aż trzy zabiegi.
Oddział Kardiologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie rozszerzył możliwości leczenia pacjentów z zaburzeniami rytmu serca. W Pracowni Elektrofizjologii po raz pierwszy wykorzystano zaawansowany system do trójwymiarowego mapowania serca.
W dużym uproszczeniu technologia pozwala lekarzom stworzyć bardzo dokładną, trójwymiarową mapę elektrycznej aktywności serca i zlokalizować miejsca odpowiedzialne za arytmię. System umożliwia również wykonywanie ablacji z wykorzystaniem dwóch rodzajów energii – fal radiowych RF oraz impulsów pola elektrycznego PFA. Co ważne, obie metody dostępne są w ramach jednej platformy, bez konieczności wymiany elektrod w trakcie zabiegu. Lekarz może więc dopasować sposób działania do konkretnego przypadku.
Nowe urządzenie ma szczególne znaczenie przy bardziej skomplikowanych przypadkach. Pokazały to już pierwsze zabiegi. System zastosowano m.in. u pacjentów, u których wcześniejsze ablacje nie przyniosły oczekiwanego efektu, a także u osoby po chirurgicznej korekcji wady serca. W takich przypadkach powstałe wcześniej blizny mogą utrudniać znalezienie źródła arytmii.
– Zabiegi redo należą do najtrudniejszych w elektrofizjologii – podkreśla dr Marcin Szczasny, kierujący Pracownią Elektrofizjologii. Jak wyjaśnia, nowy system pozwala dokładniej ocenić zmienione obszary serca i lepiej zaplanować dalsze leczenie.
Możliwości urządzenia nie ograniczają się jednak do takich przypadków. Ma być ono wykorzystywane m.in. w leczeniu migotania przedsionków, złożonych częstoskurczów przedsionkowych oraz najtrudniejszych arytmii komorowych.
Zakup aparatury dla Pracowni Elektrofizjologii lubelskiego szpitala został sfinansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy.



Fot. UMWL

