17 lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Wpadł w Wielkiej Brytanii
Przez lata pozostawał nieuchwytny, choć ciążyły na nim listy gończe i dwa Europejskie Nakazy Aresztowania. 53-latek podejrzany o udział w brutalnych napadach w Lublinie i Chełmie został zatrzymany w Wielkiej Brytanii i sprowadzony do Polski.
Sprawa ma swój początek kilkanaście lat temu. Według ustaleń śledczych 53-latek miał działać wspólnie z innymi osobami, które wcześniej zostały już zatrzymane. Grupa miała na koncie napady w Lublinie i Chełmie. Ich celem były m.in. punkty bukmacherskie, jubiler oraz jedna z lubelskich hurtowni.
Scenariusz był podobny – broń lub przedmioty ją przypominające, groźby i żądanie wydania pieniędzy czy kosztowności. Szczególnie poważnie wyglądał napad na lubelską hurtownię. Sprawcy wtargneli do pomieszczenia kasowego i grożąc bronią, próbowali zmusić znajdujące się tam osoby do wydania pół miliona złotych.
Jeden z członków grupy, 53-letni dziś mężczyzna, zniknął z radarów organów ścigania. Ukrywał się od 2009 roku. Wystawiono za nim łącznie dwa listy gończe oraz Europejskie Nakazy Aresztowania. Poszukiwania trwały przez kolejne lata. Ostatecznie policjanci ustalili, że przebywa na terenie Wielkiej Brytanii. Tam został namierzony i zatrzymany.
Po 17 latach ukrywania się mężczyzna wrócił do Polski – tym razem w kajdankach. W prokuraturze usłyszał zarzuty dotyczące rozbojów z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Następnie stanął przed sądem, który zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

Fot. Policja

