Zapowiadał, że zabije przypadkową osobę. 21-letni student z Lublina trafił do aresztu
21-letni obywatel Ukrainy, studiujący na jednej z lubelskich uczelni, miał planować zabójstwo przypadkowo napotkanej osoby. Policjanci znaleźli przy nim nóż, a w jego mieszkaniu dwa kolejne. Mężczyźnie grozi nawet 15 lat więzienia.
Wszystko zaczęło się w piątek, 9 października. Po południu lubelscy policjanci otrzymali niepokojące zgłoszenie. Z przekazanych informacji wynikało, że młody mężczyzna zapowiadał atak z użyciem noża. Twierdził, że jeszcze tego samego dnia zamierza zabić przypadkowo napotkaną osobę.
Według policji 21-latek był bardzo pobudzony, a jego zachowanie i wypowiedzi wzbudzały obawy, że może rzeczywiście zrealizować swoje zapowiedzi. Funkcjonariusze potraktowali zgłoszenie jako realne zagrożenie i natychmiast rozpoczęli działania.
Jeszcze tego samego dnia udało im się zatrzymać podejrzewanego. Okazał się nim 21-letni obywatel Ukrainy, student jednej z lubelskich uczelni. Podczas zatrzymania miał przy sobie nóż. Policjanci przeszukali również miejsce jego zamieszkania, gdzie znaleźli dwa kolejne, specjalistyczne noże. Wszystkie zostały zabezpieczone, a mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.
Sprawą zajęła się prokuratura. Zatrzymanemu przedstawiono zarzut przygotowywania zabójstwa przypadkowo napotkanej osoby przy użyciu noża. Według ustaleń śledczych planowana zbrodnia miała być motywowana nienawiścią rasową.
Na wniosek śledczych sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 21-latka na trzy miesiące.
Choć do zapowiadanego ataku nie doszło, samo przygotowywanie zabójstwa może wiązać się z poważnymi konsekwencjami karnymi. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za taki czyn grozi do 15 lat pozbawienia wolności.
Śledztwo ma wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy, w tym szczegóły planowanego ataku i motywy działania podejrzanego.

