Gigantyczny przemyt i korupcja na przejściu granicznym w Terespolu. Zarzuty dla 33 osób
Po kilku latach śledztwa Prokuratura Krajowa skierowała do sądu obszerny akt oskarżenia przeciwko 33 osobom, które – według śledczych – miały tworzyć zorganizowaną grupę zajmującą się przemytem papierosów oraz korumpowaniem funkcjonariuszy celnych. Sprawa dotyczy procederu, który przez lata przynosił ogromne straty Skarbowi Państwa, sięgające niemal 500 milionów złotych.
Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Siedlcach przez Podlaski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Białymstoku. Śledczy ustalili, że grupa działała od listopada 2018 roku do października 2021 roku.
Według ustaleń przestępczy proceder polegał na sprowadzaniu z Białorusi do Polski papierosów bez wymaganych znaków akcyzy. Transport odbywał się zarówno drogą lądową, jak i kolejową – głównie przez przejścia graniczne w Bobrownikach i Terespolu.
Jak ustalono, grupa miała wprowadzić na rynek co najmniej 29,4 mln paczek papierosów, powodując ogromne straty skarbu państwa. – Spowodowała uszczuplenie należności Skarbu Państwa w łącznej kwocie nie mniejszej niż 497 955 419 zł – przekazała prokuratura. Na tę sumę składały się m.in. niezapłacona akcyza, VAT oraz należności celne.
Śledczy opisują także wątek korupcyjny. Część oskarżonych miała wręczać łapówki funkcjonariuszom celnym, aby ułatwić przemyt. Łączna wartość korzyści majątkowych, według ustaleń prokuratury, wyniosła co najmniej 99,5 tys. zł oraz ponad 898 tys. euro.
Jednocześnie śledczy zaznaczają, że aktem oskarżenia nie objęto funkcjonariuszy służby celnej. Postępowanie miało charakter wielowątkowy i wymagało analizy obszernego materiału dowodowego – od dokumentacji finansowej po dane celne i materiały operacyjne.
Na poczet przyszłych kar i ewentualnych roszczeń zabezpieczono majątek o wartości ponad 10,9 mln zł. To jednak tylko część kwoty, którą – zdaniem śledczych – państwo straciło na skutek działalności grupy.
Teraz o winie oskarżonych zdecyduje sąd.
Fot. Wikimedia

