Niespokojna noc na Lubelszczyźnie. Setki interwencji strażaków po burzach i silnym wietrze
Silny wiatr i burze dały się we znaki mieszkańcom regionu. Strażacy od rana mieli pełne ręce pracy, usuwając skutki żywiołu.
Poniedziałek Wielkanocny, 6 kwietnia, upłynął na Lubelszczyźnie pod znakiem intensywnej pracy służb ratunkowych. Od wczesnych godzin porannych strażacy wyjeżdżali do zdarzeń związanych z gwałtownym załamaniem pogody. Łącznie odnotowano aż 397 interwencji związanych z silnym wiatrem oraz burzami, które w nocy przetoczyły się przez nasz region.
Najwięcej zgłoszeń dotyczyło powalonych drzew i konarów. Tego typu zdarzenia stanowiły zdecydowaną większość, bo aż 320 interwencji. Strażacy usuwali przeszkody z dróg, chodników oraz prywatnych posesji.
Poważniejsze skutki wichury odnotowano w przypadku budynków. W 58 sytuacjach doszło do uszkodzeń dachów – zarówno w domach mieszkalnych, jak i obiektach gospodarczych. Interweniujące zastępy usuwały zerwane lub uszkodzone elementy konstrukcji i pokrycia dachowego, a także zabezpieczały budynki przed dalszymi zniszczeniami.
Mimo dużej skali zdarzeń, najważniejsza informacja jest taka, że nikt nie ucierpiał. Jak informuje Komenda Wojewódzka PSP w Lublinie, służby nie odnotowały osób poszkodowanych.






Fot. KW PSP

