W weekend śpimy godzinę dłużej. Czy to w końcu ostatnia zmiana czasu?
Przed nami noc, która potrwa o godzinę dłużej niż zwykle. W najbliższy weekend przestawimy zegarki na czas zimowy. Choć od lat mówi się o końcu tej praktyki, na razie nic nie wskazuje na to, byśmy mieli się z nią pożegnać.
Dobra wiadomość dla śpiochów! W nocy z soboty na niedzielę (24/25 października) cofniemy wskazówki zegarów z godziny 3.00 na 2.00. Oznacza to dodatkową godzinę snu, choć oczywiście nie wszyscy będą mogli z niej skorzystać. Dla osób pracujących na nocnych zmianach może to oznaczać godzinę dłużej w pracy.
Większość z nas nie musi już pamiętać o ręcznym przestawianiu zegarków. Smartfony, komputery i wiele innych urządzeń zrobią to automatycznie. Warto jednak zerknąć na tradycyjne budziki, zegary ścienne czy te zamontowane w samochodach. Tam korekta może być konieczna.
Skąd w ogóle pomysł na przestawianie zegarków? Zmiany czasu zaczęto wprowadzać na większą skalę podczas I wojny światowej, licząc na oszczędności energii. Chodziło przede wszystkim o lepsze wykorzystanie światła dziennego. Dziś jednak coraz częściej pojawiają się pytania, czy takie rozwiązanie nadal ma sens.
Co ciekawe, wcale nie cały świat przestawia zegarki. Nie robią tego m.in. Japonia, Chiny, Indie, Islandia czy Rosja. Zmian czasu nie stosuje również Turcja. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja w Stanach Zjednoczonych. Większość kraju przestawia zegarki, ale mieszkańcy Hawajów i niemal całej Arizony nie muszą sobie tym zaprzątać głowy.
A co z Europą? O rezygnacji ze zmieniania czasu mówi się od lat. W 2018 roku Komisja Europejska zaproponowała zakończenie tej praktyki, a rok później Parlament Europejski opowiedział się za takim rozwiązaniem. Początkowo zakładano, że ostatnia zmiana nastąpi w 2021 roku. Problem w tym, że państwa członkowskie nie osiągnęły porozumienia i projekt utknął na szczeblu unijnym. Do dziś nie ustalono terminu zakończenia przestawiania zegarków.
Zmiany w rozkładach
Zmiana czasu oznacza również pewne zamieszanie w komunikacji miejskiej. W Lublinie nocne autobusy linii N1 i N3 wykonają wybrane kursy dwukrotnie – najpierw według czasu letniego, a następnie zimowego. Dotyczy to m.in. odjazdów o godz. 2.30 z placu Wolności. Podobnie będzie z linią N2, kursującą także do Świdnika. W jej przypadku przewidziano również specjalny sposób realizacji kursów przypadających na moment cofnięcia zegarków. Osoby planujące nocną podróż powinny więc zwrócić uwagę na godzinę odjazdu i obowiązujący w danym momencie czas.
Na koniec warto pamiętać, że dodatkowa godzina snu ma swoją cenę. Od niedzieli szybciej będzie robiło się ciemno po południu, choć rano słońce zacznie wschodzić wcześniej według wskazań zegara.
Do czasu letniego wrócimy w ostatnią niedzielę marca, czyli 28 marca 2027 roku. Wtedy zegarki przesuniemy w przeciwną stronę i oddamy godzinę, którą zyskamy w najbliższy weekend.
fot. pixabay zdj. ilustracyjne

