Kibice Motoru przyszli do Ratusza po konkrety. Co dalej ze stadionem żużlowym?
Kibice żużlowego Motoru Lublin pojawili się na czwartkowej sesji Rady Miasta, domagając się wyjaśnień dotyczących przeciągającej się przebudowy stadionu. Władze zapewniają, że inwestycja powstanie, ale fani chcą już nie obietnic, lecz konkretnych działań.
W czwartek, 22 października, pod lubelskim ratuszem pojawili się kibice żużlowego Motoru. Powód ich wizyty był prosty – chcieli dowiedzieć się, kiedy wreszcie ruszy przebudowa stadionu przy Al. Zygmuntowskich. Inwestycja, o której mówi się od lat, wciąż pozostaje na etapie przygotowań, a kolejne komplikacje przetargowe odsuwają moment rozpoczęcia prac.
Przedstawiciele środowiska kibicowskiego, w tym stowarzyszeń Pierwszy Wiraż i Speedway Euphoria, spotkali się z zastępcą prezydenta Lublina Tomaszem Fularą. Rozmowa trwała około pół godziny. Wiceprezydent zapewnił, że Miasto nie rezygnuje z inwestycji, a zasadnicze prace budowlane mają rozpocząć się w 2027 roku. Nie wykluczył jednocześnie wykonania części robót przygotowawczych jeszcze w tym roku.
Kibice przekazali również pięciostronicowe stanowisko, w którym przypomnieli historię niezrealizowanych dotąd planów stadionowych. Wcześniej miasto rozważało budowę nowego obiektu w innej lokalizacji – m.in. na terenach Lubelskiego Klubu Jeździeckiego, później pojawiła się koncepcja hali z funkcją żużlową. Ostatecznie zdecydowano się na przebudowę istniejącego stadionu przy Alejach Zygmuntowskich.
– Od lat czekamy na dobre wiadomości. Za każdym razem, gdy wydaje się, że sprawy wreszcie zmierzają w dobrym kierunku, pojawia się kolejna przeszkoda i ponownie mamy wrażenie, że wracamy do punktu wyjścia – napisali kibice.
Ich zdaniem problemem są nie tylko kolejne opóźnienia, ale również brak regularnych i zrozumiałych informacji ze strony miasta. Dlatego domagają się przedstawiania konkretnych terminów, informowania o zagrożeniach dla inwestycji oraz większego zaangażowania radnych w kontrolowanie jej przebiegu.
Kibice zwracają też uwagę, że przebudowa obecnego obiektu będzie oznaczała konieczność rozgrywania przez Motor spotkań na stadionie zastępczym. To dodatkowe wydatki organizacyjne dla klubu, a dla fanów – koszty dojazdów i czas poświęcony na podróże.
Jednocześnie w swoim stanowisku podkreślają, że doceniają finansowe wsparcie, jakiego miasto udzielało klubowi przez ostatnie lata. Obawiają się jednak, że brak nowoczesnego stadionu może zahamować dalszy rozwój drużyny, która w ostatnich sezonach należała do krajowej czołówki.
Co aktualnie blokuje inwestycję? W lipcu MOSiR „Bystrzyca” wybrał ofertę firmy Texom, wartą około 232,3 mln zł. Później pojawiły się jednak wątpliwości dotyczące dokumentów potwierdzających zdolność wykonawcy do realizacji tak dużego przedsięwzięcia. Decyzja o wyborze została cofnięta, a postępowanie wymaga dalszej weryfikacji. Równolegle sprawą zajmuje się Urząd Zamówień Publicznych.
Podczas spotkania w ratuszu przedstawiciele kibiców usłyszeli, że kolejne decyzje dotyczące przetargu mogą zapaść w ciągu dwóch–trzech tygodni. Miasto nadal zakłada zakończenie przebudowy około połowy 2028 roku, choć termin ten pozostaje uzależniony od dalszego przebiegu procedur i podpisania umowy z wykonawcą.
Temat stadionu wywołał również dyskusję dotyczącą porządku obrad. Radni PiS zaproponowali wprowadzenie osobnego punktu poświęconego inwestycji. Wniosek nie uzyskał jednak większości – poparło go 12 radnych, przeciw było 17. Informacje na temat stadionu przedstawiono ostatecznie w części przeznaczonej na komunikaty prezydenta, bez osobnej debaty.
Kibice oczekują, że nowy obiekt będzie odpowiadał nie tylko potrzebom ligowego żużla, ale również umożliwi organizację dużych imprez międzynarodowych, takich jak zawody Speedway Grand Prix. Za wzór wskazują stadiony we Wrocławiu, Toruniu, Gorzowie Wielkopolskim i Łodzi.
– Nie chcemy za kolejny rok wracać na tę salę z tymi samymi pytaniami i słuchać kolejnych zapewnień, że sprawa posuwa się naprzód. Chcemy wreszcie zobaczyć, że stadion naprawdę powstaje – podkreślają w swoim liście.
Po spotkaniu z wiceprezydentem przedstawiciele kibiców ocenili rozmowę jako częściowo satysfakcjonującą. Otrzymali zapowiedź kolejnych spotkań i informacji o postępach. Na razie jednak wciąż brakuje najważniejszego – podpisanej umowy i konkretnej daty rozpoczęcia przebudowy.
fot. FB

