Arka zatopiona w Lublinie. Motor zaczyna sezon od zwycięstwa
Motor Lublin rozpoczął nowy sezon PKO BP Ekstraklasy tak, jak zakończył poprzedni – z przytupem. W meczu otwierającym rozgrywki 2025/26 pokonał na własnym stadionie beniaminka z Gdyni 1:0.
Choć szkoleniowiec Motoru, Mateusz Stolarski, oglądał spotkanie z trybun, jego drużyna od pierwszych minut działała zgodnie z planem. Już w pierwszej akcji meczu lublinianie wyprowadzili groźną kontrę – Jacques Ndiaye dynamicznie ruszył lewym skrzydłem i próbował dograć do Kikisa. Piłkę w ostatniej chwili przeciął jednak obrońca Arki.
W 15. minucie padł gol – ale nie dla gospodarzy, tylko dla gości. Julien Célestine skierował piłkę do bramki, lecz sędzia odgwizdał spalonego. Lublinianie mogli odetchnąć z ulgą.
Chwilę później bramce gości zagrozili żółto-biało-niebiescy. Krystian Palacz zagrał świetną piłkę do Jacquesa, ten dograł wzdłuż pola karnego, ale Michał Król nie zdołał oddać celnego strzału. W kolejnych minutach Motor stworzył kolejne świetne okazje – groźne główki Najemskiego i Ndiaye, mocny strzał Scaleta – ale piłka uparcie nie chciała wpaść do siatki.
Po przerwie lublinianie wyszli jeszcze bardziej zmotywowani. Już w 50. minucie dopięli swego – Bartosz Wolski kapitalnie podał do Jacquesa Ndiaye, a ten przyjął piłkę na „klatę” i uderzył precyzyjnie pod nogami Węglarza. Arena Lublin eksplodowała – to było pierwsze trafienie Motoru w nowym sezonie.
Motor nie zamierzał się cofać. Strzał Scaleta, próba debiutanta Ivo Rodriguesa i potężna bomba Palacza po rzucie rożnym, która zatrzymała się na poprzeczce – wszystko to mogło zakończyć się kolejnym golem. Zabrakło jednak odrobiny szczęścia i dokładności.
W 88. minucie to Arka mogła niespodziewanie wyrównać. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Oliveira oddał groźny strzał z bliskiej odległości, ale Gasper Tratnik kapitalnie interweniował, ratując swój zespół. W końcówce gdynianie starali się jeszcze naciskać, ale Motor do samego końca kontrolował wydarzenia na boisku. Trzy punkty zostały w Lublinie.
Motor Lublin – Arka Gdynia 1:0 (0:0)
Bramki: 50’ Ndiaye
Żółte kartki: Dadashov, Palacz – Celestine, Sidibe, Jakubczyk, Gaprindaszwili
Motor Lublin: Tratnik – Wójcik, Najemski, Matthys, Palacz – Łabojko (66’ Samper), Wolski, Scalet (75’ Rodrigues) – Król (66’ van Hoeven), Simon (46’ Dadashov), Ndiaye (90+4′ Haxha)
Arka Gdynia: Węglarz – Zator (46’ Navarro), Sidibe, Gaprindaszwili, Nguiamba (63’ Jakubczyk), Kocyła (63’ Oliveira), Vitalucci (63’ Vitalucci), Celestine, Marcjanik, Abramowicz, Kerk (70’ Predenkiewicz)
Fot. Motor Lublin

