niedziela, 12 lipca, 2026
Piłka nożnaSport

Arka zatopiona w Lublinie. Motor zaczyna sezon od zwycięstwa

Motor Lublin rozpoczął nowy sezon PKO BP Ekstraklasy tak, jak zakończył poprzedni – z przytupem. W meczu otwierającym rozgrywki 2025/26 pokonał na własnym stadionie beniaminka z Gdyni 1:0.

Choć szkoleniowiec Motoru, Mateusz Stolarski, oglądał spotkanie z trybun, jego drużyna od pierwszych minut działała zgodnie z planem. Już w pierwszej akcji meczu lublinianie wyprowadzili groźną kontrę – Jacques Ndiaye dynamicznie ruszył lewym skrzydłem i próbował dograć do Kikisa. Piłkę w ostatniej chwili przeciął jednak obrońca Arki.

W 15. minucie padł gol – ale nie dla gospodarzy, tylko dla gości. Julien Célestine skierował piłkę do bramki, lecz sędzia odgwizdał spalonego. Lublinianie mogli odetchnąć z ulgą.

Chwilę później bramce gości zagrozili żółto-biało-niebiescy. Krystian Palacz zagrał świetną piłkę do Jacquesa, ten dograł wzdłuż pola karnego, ale Michał Król nie zdołał oddać celnego strzału. W kolejnych minutach Motor stworzył kolejne świetne okazje – groźne główki Najemskiego i Ndiaye, mocny strzał Scaleta – ale piłka uparcie nie chciała wpaść do siatki.

Po przerwie lublinianie wyszli jeszcze bardziej zmotywowani. Już w 50. minucie dopięli swego – Bartosz Wolski kapitalnie podał do Jacquesa Ndiaye, a ten przyjął piłkę na „klatę” i uderzył precyzyjnie pod nogami Węglarza. Arena Lublin eksplodowała – to było pierwsze trafienie Motoru w nowym sezonie.

Motor nie zamierzał się cofać. Strzał Scaleta, próba debiutanta Ivo Rodriguesa i potężna bomba Palacza po rzucie rożnym, która zatrzymała się na poprzeczce – wszystko to mogło zakończyć się kolejnym golem. Zabrakło jednak odrobiny szczęścia i dokładności.

W 88. minucie to Arka mogła niespodziewanie wyrównać. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Oliveira oddał groźny strzał z bliskiej odległości, ale Gasper Tratnik kapitalnie interweniował, ratując swój zespół. W końcówce gdynianie starali się jeszcze naciskać, ale Motor do samego końca kontrolował wydarzenia na boisku. Trzy punkty zostały w Lublinie.

Motor Lublin – Arka Gdynia 1:0 (0:0)

Bramki: 50’ Ndiaye

Żółte kartki: Dadashov, Palacz – Celestine, Sidibe, Jakubczyk, Gaprindaszwili

Motor Lublin: Tratnik – Wójcik, Najemski, Matthys, Palacz – Łabojko (66’ Samper), Wolski, Scalet (75’ Rodrigues) – Król (66’ van Hoeven), Simon (46’ Dadashov), Ndiaye (90+4′ Haxha)

Arka Gdynia: Węglarz – Zator (46’ Navarro), Sidibe, Gaprindaszwili, Nguiamba (63’ Jakubczyk), Kocyła (63’ Oliveira), Vitalucci (63’ Vitalucci), Celestine, Marcjanik, Abramowicz, Kerk (70’ Predenkiewicz)

Fot. Motor Lublin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *