Włamał się do piekarni… żeby najeść się ciastek. Myślał, że jest we własnym domu
20-latek włamał się do kiosku piekarniczego , ale zamiast pieniędzy czy wartościowych rzeczy, jego łupem padły… ciasta. Mężczyzna został zatrzymany na gorącym uczenku. Był nietrzeźwy, przy sobie miał także narkotyki.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek późnym wieczorem przy ul. Zana w Lublinie. O wszystkim poinformował pracownik ochrony z sąsiedniej firmy, który zauważył podejrzanego mężczyznę siedzącego wewnątrz kiosku piekarniczego.
Jak ustalili policjanci, 20-latek wcześniej wybił szybę, dostał się do środka i postanowił skorzystać z darmowego poczęstunku.
Na miejsce szybko skierowano patrol, który zatrzymał mieszkańca Lublina. Mężczyzna miał poranione ręce – najprawdopodobniej w trakcie forsowania zabezpieczeń – dlatego trafił do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy.
Sprawą zajęli się także wywiadowcy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. W trakcie czynności przy zatrzymanym znaleziono marihuanę oraz mefedron. Dodatkowo badanie wykazało, że w chwili interwencji był nietrzeźwy – miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
Jak tłumaczył policjantom, był przekonany, że… znajduje się we własnym domu. Tego typu wyjaśnienia nie uchronią go jednak przed konsekwencjami. 20-latek odpowie za kradzież z włamaniem, zniszczenie mienia oraz posiadanie środków odurzających.
Za to pierwsze grozi mu do 10 lat więzienia.


fot. Policja

