czwartek, 20 sierpnia, 2026
LublinWiadomości

Duża zmiana na parkingu przy USK nr 4 w Lublinie. Będą mandaty i odholowania

Od 1 września parking przy Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie zostanie objęty strefą ruchu. Oznacza to, że kierowcy będą musieli przestrzegać tam takich samych zasad jak na drogach publicznych.

Zmiany obejmą parking położony między ulicami Jaczewskiego i Chodźki. Od początku września na znajdujących się tam drogach wewnętrznych zaczną obowiązywać wszystkie przepisy Prawa o ruchu drogowym. Wjazdy i wyjazdy z tego obszaru zostaną odpowiednio oznakowane.

W praktyce oznacza to, że kierowcy będą musieli stosować się do znaków oraz przestrzegać zasad dotyczących m.in. pierwszeństwa, parkowania, a także zachowania wymaganych odległości od skrzyżowań i przejść dla pieszych. Samochód pozostawiony na chodniku powinien zapewniać pieszym co najmniej 1,5 metra wolnego miejsca.

Większe uprawnienia zyskają policjanci i strażnicy miejscy. Służby będą mogły kontrolować kierowców, wystawiać mandaty za wykroczenia oraz usuwać pojazdy pozostawione w niedozwolonych miejscach, jeśli utrudniają ruch lub stwarzają zagrożenie. Szczególną uwagę mają zwracać samochody blokujące przejazd karetkom i innym pojazdom służb.

Wprowadzenie strefy nie oznacza jednak, że parking stanie się drogą publiczną. Teren nadal będzie należał do Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, pozostanie drogą wewnętrzną i będzie zarządzany przez zewnętrznego operatora. Nie zmieni się również kontrola wjazdu za pomocą szlabanów.

Szpital tłumaczy, że nowe zasady mają poprawić bezpieczeństwo i ograniczyć przypadki nieprawidłowego parkowania. Każdego dnia teren placówki odwiedzają tysiące pacjentów i ich bliskich. Poruszają się tam również karetki, pojazdy ratownicze, samochody dostarczające materiały medyczne oraz auta zaopatrzenia.

Zmiana ma zapewnić im swobodniejszy przejazd, a pieszym – bezpieczniejsze poruszanie się po terenie szpitala. Dotyczy to zwłaszcza seniorów, osób z niepełnosprawnościami oraz rodziców z małymi dziećmi.

Fot. Łukasz Głaczkowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *