HistoriaLublinWiadomości

75 lat Cudu Lubelskiego

3 lipca 1949 roku siostra zakonna na obrazie Matki Boskiej w katedrze lubelskiej, zauważyła łzy. Dostrzegli to również inni wierni przebywających wówczas w świątyni i uznali za cud.

Informacja o niezwykłym zjawisku zaczęła rozchodzić się błyskawicznie. O cudzie wiedział nie tylko Lublin i okolica, w ciągu kilku dni wieść dotarła do wszystkich zakątków kraju. Lubelska katedra stała się miejscem pielgrzymek rzeszy wiernych, chcących na własne oczy przekonać się o cudzie. Komunistyczna władza nie mogła nie zareagować – Kościół, po zlikwidowaniu podziemia niepodległościowego, rozprawieniu się z PSL i wewnętrzną opozycją, pozostał dla komunistów jedynym realnym zagrożeniem.

Sprawa „cudu lubelskiego” była wyraźnym dowodem na to, jaką siłą w okresie wczesnego komunizmu dysponuje Kościół w Polsce. Było to pierwsze, tak ogromne w skali kraju, wydarzenie społeczno-religijne w powojennej Polsce. W ciągu kilkunastu dni wzięło nim udział kilkadziesiąt tysięcy osób.

>>> CZYTAJ TAKŻE: 75. rocznica Cudu Lubelskiego

Władze diecezjalne zareagowały w sposób wyważony, łagodząc postawy wiernych. Był to zarówno wynik obaw przed represjami ze strony rządzących, jak i efekt ostrożnego traktowana wszystkich zjawisk nadzwyczajnych. Biskup, ks. Piotr Kałwa, powołał specjalną komisję do zbadania obrazu. Wzywał do zakończenia pielgrzymek. Wskazał, że zjawiska nie można uznać za cudowne. 15 lipca, na żądanie władz, zamknął drzwi do katedry, które pątnicy wyłamali.

Władze komunistyczne odcięły w tamtym czasie Lublin od świata, miasto otoczono swoistym kordonem sanitarnym. Działania represyjne nasiliły się po 13 lipca, kiedy to pod katedrą – po tym jak wybuchła panika – zginęła Helena Rabczuk. Represje w postaci zatrzymań i aresztowań objęły nawet 600 osób, więzieni byli pierwsi świadkowie zdarzeń z 3 lipca 1949 roku. Część z nich wywieziono wiele kilometrów poza miasto, pozostawiając własnemu losowi. „Cudaków” – tak komuniści nazwali osoby aresztowane w związku z wydarzeniami „cudu lubelskiego” – więziono na Zamku Lubelskim. Przed sądem postawiono ok. 100 osób. Skazano ich za udział w nielegalnym zgromadzeniu, atak na przedstawicieli władz – zostali m.in. ujęci w trakcie manifestacji 17 lipca – oraz rozpowszechnianie fałszywych wiadomości – na kary od kilku miesięcy do sześciu lat pozbawienia wolności.

Pomimo tego pamięć o cudzie lubelskim przetrwała. W 1981 r. podczas uroczystej procesji różańcowej obraz został po raz pierwszy wyniesiony na ulice Lublina. Od tamtej pory, w dniu 3 lipca, w Lublinie odbywają się uroczystości upamiętniające „cud lubelski”.

źródło: IPN

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *