Motor walczył, ale punkty pojechały do Poznania
Pełne trybuny, dobra atmosfera i ambitna gra gospodarzy nie wystarczyły. Motor Lublin przegrał na własnym stadionie z Lechem Poznań 0:1 po trafieniu Leo Bengtssona.
W sobotnim meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy kibice zgromadzeni na Motor Lublin Arenie nie mogli narzekać na brak emocji. Spotkanie od pierwszych minut było żywe, a obie drużyny starały się narzucić swój styl gry.
Jako pierwsi groźniej zaatakowali gospodarze. Swojej szansy próbował Bartosz Wolski, jednak jego uderzenie nie znalazło drogi do bramki. Z czasem inicjatywę zaczęli przejmować goście z Poznania. Aktywny był zwłaszcza Patrik Walemark, który dwukrotnie testował czujność defensywy Motoru.
Decydujący moment pierwszej połowy przyszedł w 40. minucie. Po jednej z akcji Lecha piłkę przejął Leo Bengtsson i precyzyjnym, płaskim strzałem pokonał Gaspera Tratnika, dając swojej drużynie prowadzenie.
Po zmianie stron Motor ruszył do odrabiania strat. Lublinianie częściej utrzymywali się przy piłce i szukali swoich okazji w ataku. Strzały oddawali m.in. Wolski, Fabio Ronaldo oraz Karol Czubak, jednak tego dnia Bartosz Mrozek był bezbłędny między słupkami.
Choć gospodarze do końca walczyli o wyrównanie, wynik nie uległ już zmianie. Lech wywiózł z Lublina komplet punktów,.
Warto dodać, że spotkanie rozegrano przy komplecie publiczności. Przed pierwszym gwizdkiem wyjątkową oprawę zapewniła Orkiestra Reprezentacyjna 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej, która wykonała hymn Polski i wniosła flagę narodową.
Motor Lublin – Lech Poznań 0:1 (0:1)
Bramka: Bengtsson 40’
Motor Lublin: Tratnik – Stolarski (77’ Wójcik), Bartos, Najemski, Luberecki – Samper – Wolski, Rodrigues (86’ Karasek) – Ndiaye (65’ Król), Czubak (77’ Dadashov), van Hoeven (65’ Ronaldo)
Lech Poznań: Mrozek – Pereira, Mońka, Milić, Gurgul (79’ Gumny) – Ouma, Kozubal – Gholizadeh (19’ Hakans, 65’ Palma), Walemark (64’ Jagiełło), Bengtsson (78’ Ismaheel) – Ishak
Fot. Motor Lublin

