Płacił pamiątkowymi banknotami. 43-latek z Lublina wpadł w ręce policji
Spryt tym razem nie popłacił. 43-letni mieszkaniec Lublina usłyszał aż siedem zarzutów oszustwa po tym, jak w sklepach płacił fałszywymi banknotami z napisem „souvenir”. Podczas zatrzymania miał przy sobie również maczetę i paralizator.
Policjanci zakończyli serię nietypowych oszustw, do których w ostatnim czasie dochodziło w lubelskich sklepach. 43-letni lublinianin wpadł po tym, jak kilkukrotnie zapłacił za zakupy banknotami przypominającymi prawdziwe „setki”, ale z wyraźnym napisem souvenir. Mężczyzna wykorzystywał momenty nieuwagi sprzedawców i zamieszanie przy kasie.
Jak ustalili funkcjonariusze z „mienia” KMP w Lublinie, wspólnie z kryminalnymi z „czwórki”, do tej pory potwierdzono siedem takich transakcji. Policjanci nie wykluczają jednak, że oszustw mogło być więcej.
Podczas przeszukania mieszkania zatrzymanego śledczy znaleźli kilkadziesiąt „pamiątkowych” banknotów. Jakby tego było mało, 43-latek miał przy sobie także maczetę i paralizator.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty oszustwa oraz wykroczenia związanego z posiadaniem niebezpiecznych przedmiotów. Na wniosek prokuratora został objęty policyjnym dozorem. Teraz o jego losie zdecyduje sąd.
Za popełnione przestępstwa grozi mu do 8 lat więzienia.

Fot. Policja

